#NANICH
Necko zatrzymane! Koncertowa gra Sparty od pierwszej piłki pozwoliła zwyciężyć 3:0 w arcyważnym meczu dwóch drużyn walczących o utrzymanie. Grodziska hala nadal pozostaje zaczarowana dla Augustowian. Przyjezdni do tej pory nie zdobyli tutaj choćby punktu.
W czwartkowy wieczór w Grodzisku Mazowieckim zmierzyły się dwie drużyny walczące o utrzymanie w PLS 1. Lidze. Necko Augustów przed spotkaniem zajmowało 14. miejsce w tabeli, a Sparta 15. pozycję ze stratą 3 punktów. Zwycięstwo Augustowian za pełną pulę mogło sprawić, że gra na zapleczu Plusligi byłaby dla nas niemal niemożliwa. Tak się jednak nie stało.
Sparta znowu pokazała, że w meczach o wysoką stawkę wspina się na wyżyny swoich umiejętności i mówiąc kolokwialnie „nie pęką”. Już od pierwszych piłek było widać, że Spartanie wyszli na boisko pewni siebie i uskrzydleni ostatnim zwycięstwem nad liderem rozgrywek – GKS Katowice.
Perfekcyjne wejście w mecz Sparty
Pierwsza partia była w zasadzie wyrównana tylko w początkowej fazie seta. Od stanu 4:4 Sparta przejęła inicjatywę za sprawą dobrych zagrywek Bartosza Stępnia (7:4). W kolejnych akcjach utrzymywaliśmy trzypunktową przewagę.
Necko zbliżyło się do nas na jedno oczko (15:14). My zachowaliśmy spokój, a następnie powiększyliśmy przewagę, gdy w pole serwisowe powędrował Jakub Buczek. Nagle z wyniku 16:15 zrobiło się 23:15. Sparta nie oddała już prowadzenia i wygrała pewnie pierwszą partię do 17.
Najlepiej punktującym zawodnikiem tej części spotkania w biało-czarnych barwach był Bartosz Michalak (trzy punkty atakiem i dwa blokiem). W ofensywne poczynania byli zaangażowani wszyscy zawodnicy za sprawą dobrze dysponowanego na rozegraniu Macieja Stępnia.
Punkty zdobywane seriami
Od początku drugiego seta Sparta grała koncertowo. Między innymi za sprawą świetnej dyspozycji Mateusza Piotrowskiego, który dwukrotnie zablokował rywali oraz dołożył punktowy atak (5:1). Po kolejnym udanym zbiciu Piotrowskiego trener Necka poprosił o czas (8:3).
Przerwa dobrze podziałała na Augustowian. Goście dość szybko zniwelowali różnicę punktową (8:7), co zmusiło Grzegorza Szumielewicza do przerwania gry. W tym fragmencie gry nieco na lewym skrzydle zaciął się Jakub Buczek, szczęśliwie tylko chwilowo.
W środkowej części seta Necko minimalnie wyszło na prowadzenie (11:12 oraz 14:15) za sprawą dobrego momentu Olega Krikuna. Momentu, bo zaraz lider Augustowian pomylił się w ataku, a w kolejnych dwóch akcjach siatkę zamurował Bartosz Stępień (18:15). Gdy grodziscy kibice myśleli, że Sparta odjeździe przeciwnikowi, Necko nie odpuściło.
Gracze z Augustowa ponownie wyrównali stan pojedynku. Sparta nie mogła skończyć ataku w ustawieniu, gdy w polu serwisowym meldował się Łukasz Rudzewicz. Od stanu 20:20 to my ponownie przejęliśmy inicjatywę. Zdobyliśmy pięć punktów z rzędu, co oznaczało zwycięstwo w drugim secie (25:20).
Punktowym liderem Sparty w drugiej partii meczu był Mateusz Piotrowski. Dobry set zaliczył także środkowy Michał Gregorowicz.
Nerwy ze stali. Sparta lepsza w końcówce
Początek trzeciego seta to walka punkt za punkt. Po augustowskiej stronie siatki w końcu dobrze w ataku zaczął prezentować się przyjmujący Filip Jarosiński. Skutecznie ze środka atakował także Damian Baran, który niedawno pojawił się na parkiecie (7:8). Po błędzie w ataku Mateusza Piotrowskiego Necko zyskało dwa punkty przewagi (8:10).
Spartanie ruszyli do odrabiana strat. Po bloku Bartosza Michalaka na Kacprze Taudulu na tablicy wyników był remis (13:13). W kolejnej akcji nasz środkowy zablokował Olega Krikuna. Sparta ponownie objęła prowadzenie, aby powiększyć je w kolejnych wymianach. As Macieja Stępnia sprawił, że różnica między dwoma drużynami wynosiła cztery punkty (18:14).
Po skutecznym ataku Jakuba Buczka na 22:18 mogło się wydawać, że Sparta zaraz zamknie mecz. Ale tak się nie stało. Filip Jarosiński skończył atak (22:19) i powędrował w pole serwisowe. Piłka przechodzącą na drugą stronę oraz na dwa asy z rzędu – remis 22:22. Po kolejnej dobrej zagrywce lewoskrzydłowego rywali musieliśmy grać na wysokiej piłce, niestety nieskutecznie (22:23).
Impas po stronie Sparty skutecznym atakiem przerwał w końcu Bartosz Stępień (23:23). Necko odpowiedziało od razu atakiem Piotra Łukasika, po którym goście mieli pierwszą i ostatnią piłkę setową (23:24). Sparta obroniła setbola (24:24) i następnie wyszła na prowadzenie, po tym jak przechodząca piłkę po serwisie Michała Gregorowicza wykorzystał Bartosz Michalak (25:24).
Gra toczyła się punkt za punkt. Spartanie wykorzystali w końcu, bo za piątym razem, piłkę meczową. Zza 9. metra Bartosz Michalak posłał sprytnego skróta. Piłka niespodziewanie wróciła na stronę Sparty. Mądrym atakiem wykazał się Mateusz Piotrowski, obijając ręce Filipa Jarosińskiego (29:27).
Najlepszy mecz w sezonie?
MVP spotkania został wybrany Bartosz Michalak. Środkowy Sparty zapisał na swoim koncie 11 punktów – 6 atakiem (75% skuteczności) i aż 5 blokiem. Świetnie zagrali również wszyscy skrzydłowi, którzy atakowali ze skutecznością ponad 50%. Po raz kolejny wybitnie funkcjonował grodzisk blok. Łącznie w tym elemencie zdobyliśmy 12 punktów.
Po czwartkowym zwycięstwie zrównaliśmy się liczbą punktów w tabeli z Neckiem. Do bezpiecznego miejsca tracimy tylko i aż dwa oczka. Jesteśmy przekonani, że jeśli utrzymamy dyspozycję z ostatnich spotkań, wszyscy wspólnie będziemy cieszyć się na koniec sezonu.
Przed Spartą chwila na złapanie oddechu. Kolejny mecz domowy zagramy w sobotę 28 lutego z Nowak-Mosty MKS Będzin.