ZWYCIĘSTWO W OSTATNIM MECZU SEZONU!

  • Home
  • chevron_right
  • ZWYCIĘSTWO W OSTATNIM MECZU SEZONU!
ZWYCIĘSTWO W OSTATNIM MECZU SEZONU!
event_note 02 kwietnia 2026

Siatkarze Sparty zafundowali swoim sympatykom pięciosetowy bój na koniec sezonu. W meczy wyjazdowym w Radomiu pokonaliśmy gospodarzy 3:2.


W spotkaniu 30. kolejki Sparta zmierzyła się z Pierrot Czarnymi Radom. Gospodarze przystępowali do meczu bez realnych szans na grę w fazie play-off. Sparta natomiast walczyła o wyprzedzenie KS Necko Augustów i zakończenie sezonu z podniesioną głową. Plan został zrealizowany w 100%.


Sparta podobnie, jak w meczu z Lechią Tomaszów Mazowiecki wyszła w nieco eksperymentalnym zestawieniu. Na ataku zagrał bowiem Jakub Buczek – nominalny przyjmujący. Czarni wybiegli na boisku niemal w najmocniejszym zestawieniu, z jedną zmianą na rozegraniu. Mecz rozpoczął Mikołaj Słotarski, który występował jeszcze niedawno w szeregach Sparty.


Walka na przewagi


W mecz minimalnie lepiej weszli Czarni. Gospodarze objęli prowadzenie i trzymali Spartę na dystans jednego, dwóch punktów (10:13). Gdy WKS odskoczył na trzy oczka trener Grzegorz Szumielewicz poprosił o czas. Po nim stratę udało się szybko zniwelować.


Skutecznie zaatakował Jakub Buczek, a w kolejnej akcji Bartłomieja Klutha zatrzymał Michał Gregorowicz. Po błędzie w ataku prawoskrzydłowego gospodarzy w meczu zapanował remis (16:16). As serwisowy Kamila Leliwy dał Sparcie prowadzenie (17:16). 



Jednak tylko na chwilę, bo Radom wyrównał i zbudował przewagę, gdy zagrywał Mikołaj Słotarski (17:21). Sparta nieznacznie skróciła dystans, gdy kolejnym skutecznym blokiem – tym razem na środku – popisał się Michał Gregorowicz (19:21). „Gregor” zamurował siatkę – jego kolejna czapa sprawiła, że dogoniliśmy Czarnych.


Sparta obroniła pierwszą piłkę setową dla gospodarzy, dzięki sprytnemu zagraniu Jakuba Czyżowskiego (24:24). Następnie przełamaliśmy rywali i za piątym razem wykorzystaliśmy setbola. Ostatnią akcję zakończył z przechodzącej piłki Bartosz Stępień (29:27).


Pewne zwycięstwo


W drugiego seta ponownie nieco lepiej weszli Czarni (5:7). Sparta szybko zaczęła przejmować jednak inicjatywę. Sprytne zagrywki Kamila Leliwy w połączeniu z błędami własnymi gospodarzy pozwolił odskoczyć nam pięć punktów (14:9).


Tak, jak Sparta szybko zbudowała przewagę, tak równie szybko ją roztrwoniła. Błędy w przyjęciu i ataku doprowadziły do ponownego remisu (15:15). Sparta wygrała ważną akcję przy stanie 20:18. Długą wymiana zakończyła się blokiem Kamila Leliwy (21:18). 



W polu zagrywki od siebie dołożył Jakub Czyżowski. Z prezentu przechodzącego na naszą stronę skorzystał Jakub Buczek (23:19) Sparta nie oddała już prowadzenia i wygrała drugą partię do 22.


Niepotrzebne rozprężenie


Trzeci set od początku rozgrywał się pod dyktando Sparty. Gdy Kamil Leliwa zablokował Michała Wójcika, przewaga Sparty urosła do trzech punktów (8:5). As serwisowy naszego środkowego umocnił Grodziszczan na prowadzeniu (10:6). Po błędzie na zagrywce Jakub Szczurowskiego trzymaliśmy Radom na dystan pięciu punktów (14:9).


Po błędzie Kamila Leliwy w ataku nasza przewaga stopniała do dwóch oczek (16:14). Sparta ponownie wrzuciła wyższy bieg i odskoczyła rywalom. Mocno i efektywnie zaatakował Bartosz Stępień (20:16).



Radom niestety błyskawicznie nas doszedł. Pomimo dobrego przyjęcie nie mogliśmy skończyć pierwszej akcji w dwóch wymianach z rzędu (20:19). W kolejnej akcji akcji podaliśmy rękę rywalom (20:20).


W wyrównanej końcówce trzeciego seta mieliśmy piłkę meczową (25:24). Nie daliśmy jednak sobie szansy o nią zawalczyć, ponieważ z pola serwisowego pomylił się Mateusz Piotrowski (25:25). Taka szansa była przy drugim meczbolu, lecz gospodarze zagrali sprytnie na skrzydle (28:28). I to Radom wygrał dwie następne piłki, tym samym triumfując w trzeciej partii.


Set bez historii


W czwartym secie równo było jedynie do stanu 6:6. Od tego momentu Sparta straciła aż siedem punktów z rzędu. WKS zagrał świetnie blokiem – czterokrotnie zatrzymując naszych siatkarzy (6:13).



Na parkiecie pojawili się zmiennicy. Marcin Karakuła, Mateusz Piotrowski, Aleksander Nowik i Bartosz Michalak. Pomimo impulsu, starania Sparty były bezskuteczne. Radom był niestety tak rozpędzony, że nie dał się dogonić (13:25).


Wejście w tie-breaka z nową energią


Piąta partia rozpoczęła się wyśmienicie dla Sparty. Niezawodny Kamil Leliwa ze środka, dwa błędy WKS – odskakujemy na trzy punkty 6:3. Przy zmianie stron w tie-breaku to Sparta była na prowadzeniu (8:6).



W tamtej chwili gra Radomia posypała się jak domek z kart. Trzy kolejne akcje i trzy błędy (11:6). Dzięki skutecznemu atakowi Jakuba Buczka powiększyliśmy przewagę do sześciu punktów (12:6). Kropkę nad i postawił Jakub Czyżowski, który zakończył mecz zbiciem z lewej strony (15:8).


Udane zakończenie sezonu


Najlepszym zawodnikiem spotkania został wybrany Kamil Leliwa. Środkowy Sparty zdobył 16 punktów – 9 atakiem (69% skuteczności), 4 zagrywką i 3 blokiem. Na sukces w ostatnim meczu sezonu złożyła się dobra gra całej drużyny. Wszyscy ofensywni zawodnicy, którzy wybiegli na parkiet w pierwszej szóstce zdobyli co najmniej 10 punktów.





Dobrej grze Sparty towarzyszył niesamowity doping naszych kibiców. Ponad 50-osobowa reprezentacja z Grodziska Mazowieckiego zrobiła wielki tumult i nieustannie wspierała Spartiatów od pierwszej do ostatniej piłki.



Drodzy Kibice, dziękujemy Wam, że byliście z nami na dobre i na złe i dopingowaliście nas tak licznie, zarówno w meczach domowych, jak i wyjazdowych.


#NANICH

Udostępnij
  • Facebook
  • X